| Powrócić z honorem |
|
| Wpisał: Jakub Kudliński | |
| 22.04.2008. | |
|
W 1949 roku na rozkaz generała Curtisa Le-Maya utworzono nowy element szkolenia pilotów US Air Force – kurs SERE w Camp Carson, w Colorado. Skrót SERE oznacza Survival, Evasion, Resistance and Escape (przetrwanie, unikanie, opór i ucieczka); celem tego szkolenia jest nauczenie lotników właściwego postępowania w przypadku nieprzewidzianego znalezienia się za linią wroga lub trafienia do niewoli. Przeznaczony jest on dla personelu, który jest na to szczególnie narażony. Obejmuje pilotów oraz załogi samolotów i śmigłowców, Siły Operacji Specjalnych, wywiad wojskowy, żołnierzy i oficerów, którzy mogą znaleźć się na tyłach przeciwnika. Po pewnym czasie program SERE przejęły również US Army i US Navy (w połączeniu z US Marine Corps). Każdy rodzaj sił korzysta z tego samego wzorca, poszczególne kursy różnią się jednak i są dostosowane odpowiednio do jednostek, dla jakich są przeznaczone. Wynika to z prostej zasady: charakterystyka i waga działań strzelca pokładowego śmigłowca transportowego różni się zasadniczo od operatora US Army Special Forces. Dlatego kursy, jakie muszą przejść, również nakierowane są na nieco inne pola. Istnieje kilka stopni kursu o różnej intensywności. ![]() Jakub Kudliński Więcej na stronach MMS Komandos 04/2008 |
|
| Zmieniony ( 23.04.2008. ) |
| « poprzedni artykuł |
|---|



Co dzieje się z pilotem, który musiał się katapultować za liniami wroga? Ląduje na ziemi i ginie, zostaje zabity przez siły przeciwnika, umiera z braku pożywienia, czekając na ratunek? To bardzo prawdopodobne scenariusze, lecz od niemal 60 lat robi się wszystko, by tak się nie stało.