Start arrow Artykuły arrow Szkolenie arrow Terroryści na Stena Nordica...
Menu główne
Start
Archiwalia MMS Komandos
Prenumerata
Kontakt
Artykuły
Artykuły
Szukaj
Logowanie





Nie pamiętam hasła
Nie masz konta? Załóż nowe
Tematy pokrewne
 
Terroryści na Stena Nordica... Email
Wpisał: Jan Morski   
04.02.2008.

2006100629 września na wodach Zatoki Gdańskiej rozegrało się zakrojone na bardzo dużą skalę ćwiczenie służb porządku publicznego oraz administracji morskiej, którego przedmiotem było opanowanie sytuacji kryzysowej związanej z aktem przemocy o charakterze terrorystycznym. Było to kolejne odbywające się w tym roku przedsięwzięcie szkoleniowe agend i formacji odpowiedzialnych za szeroko rozumiane bezpieczeństwo morskie.

Poprzedziła je między innymi międzynarodowa operacja Baltex Delta, w trakcie której 23 jednostki pływające zwalczały symulowany rozlew 8 tys. ton ropy naftowej, która wydostać się miała do morza po kolizji przewożącego ją zbiornikowca ze statkiem drobnicowym. Po akcji o charakterze ekologicznym przyszła więc kolej na uporanie się z zagrożeniem o diametralnie odmiennym charakterze.

Alarm

20061006bScenariusz ćwiczenia zakładał, iż prom pasażersko-samochodowy (tak zwany ro-pax, przeznaczony głównie do przewozu ciągników siodłowych z naczepami i ich kierowców) Stena Nordica tuż po wyjściu z gdyńskiego portu opanowany został przez uzbrojonych ekstremistów. Zanim terroryści przejęli pełną kontrolę nad statkiem, jego kapitan zdołał nadać sygnał alarmowy do Centrum Bezpieczeństwa Morskiego - VTS (Vessel Trafic System - System Kontroli Ruchu Statków) Zatoka. Stamtąd wiadomość o zdarzeniach, które zaszły na Stena Nordica przekazano do Centrum Reagowania Kryzysowego Wojewody Pomorskiego oraz Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni i Centrum Bezpieczeństwa Morskiego. Następnie sygnał dotarł na szczebel ministerialny, do resortów odpowiedzialnych za porty i żeglugę, do Centrum Operacji Morskich Marynarki Wojennej oraz Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. W zaistniałej sytuacji Centrum Reagowania Kryzysowego Wojewody Pomorskiego uaktywniło procedury, na podstawie których do działań skierowano formacje podległe MSWiA: policję i Straż Graniczną. W przypadku zaistnienia sytuacji zagrożenia na morzu struktury reagowania kryzysowego dysponują wyspecjalizowaną formacją noszącą nazwę Specjalna Grupa Wodna MSWiA. W skład tej funkcjonującej od 2001 r. struktury wchodzą dwa elementy: Samodzielny Pododdział Antyterrorystycz-ny Policji w Gdańsku oraz Samodzielna Kompania Odwodowa Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Powołanie Specjalnej Grupy Wodnej było wynikiem konkretnej i palącej potrzeby. W sferze odpowiedzialności policji pomorskiej i Morskiego Oddziału Straży Granicznej znajdują się bowiem obiekty tak specyficzne, że zapewnienie im bezpieczeństwa bez posiadania wyspecjalizowanych sił okazało się po prostu niemożliwe.

Doścignąć terrorystów

Ponieważ statek znajdował się w niewielkiej odległości od brzegu został on szybko dogoniony i otoczony przez jednostki (z formalnego punktu widzenia nie są one okrętami, lecz jednostkami/ statkami w służbie państwowej) Morskiego Oddziału Straży Granicznej (MOSG). W pobliżu uprowadzonego promu pojawił się najpierw samolot patrolowy MOSG typu PZL M 20 Mewa, następnie kuter patrolowo-pościgowy (o konstrukcji hybrydowej) Strażnik 2 i duża jednostka patrolowa (statek kontroli strefy) Kaper 1. Wkrótce dołączyły do nich mniejsze, półsztywne jednostki MOSG, 20061006aktórych użycie umożliwił niski stan morza oraz najnowszy nabytek polskich strażników morza - poduszkowiec Griffon 2000 TD (był to pierwszy przypadek użycia w dużym ćwiczeniu tych jednostek, które nabyto głównie z myślą o patrolowaniu skutego lodem Zalewu Wiślanego i Zalewu Szczecińskiego). W kierunku uprowadzonego statku, w celu zabezpieczenia i wsparcia akcji skierowano ponadto statki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR). Z Gdyni wyszedł flagowy statek tej służby, wielozadaniowa jednostka ratowniczo-gaśnicza Kapitan Point (jej główne zadania to: zwalczanie zanieczyszczeń olejowych, ratownictwo morskie życia i mienia, gaszenie pożarów na statkach, rozpoznawanie skażeń, łamanie lodu, zabezpieczenie prac podwodnych), któremu towarzyszył statek ratowniczy Bryza. Do akcji włączyły się również mniejsze jednostki pozostające w dyspozycji Urzędu Morskiego w Gdyni.

Szturm

Manewrujące wokół uprowadzonego promu statki rozproszyły uwagę terrorystów, co umożliwiło podjęcie próby wdarcia się na pokład uprowadzonej jednostki. Z główek gdyńskiego portu wyskoczyły, idące z maksymalną prędkością, łodzie półsztywne z komandosami (same RIB-y i ich sternicy należały do GROM-u). Na każdej z nich znajdował się wysięgnik zaopatrzony w hak przeznaczony do zaczepienia o nadburcie promu. RIB-y podeszły do Stena Nordica od rufy. Dwie sekcje błyskawicznie podwiesiły liny, po których szturmani rozpoczęli mozolną wspinaczkę na pokład (obciążony pełnym wyposażeniem i uzbrojeniem komandos musiał wspiąć się na wysokość trzeciego piętra w pełnym blasku wyjątkowo gorącego wrześniowego słońca). Komandosi trzeciej sekcji wdarli się na pokład samochodowy (car-deck) przez furtę rufową i przeniknęli na pokład główny wewnętrznymi arteriami komunikacyjnymi. Abordaż odbywał się pod osłoną ognia karabinów maszynowych prowadzonego z jednostek patrolowych MOSG. Równocześnie z abordażem z morza odbył się desant z powietrza - policyjny Mi-8 wysadził na lądowisku promu grupę specjalną, a wkrótce potem taką samą operację wykonał śmigłowiec typu PZL W-3 Sokół. Połączone siły komandosów błyskawicznie rozprawiły się z terrorystami. W trakcie wymiany ognia ranny został jedenz funkcjonariuszy, którego ewakuowano policyjnym Sokołem.

Jan Morski

Więcej na stronach MMS Komandos 10/2006

Zmieniony ( 05.02.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
Wszystkie prawa zastrzeżone przez 4combat.pl
designed by Centaurus-Media