Menu główne
Start
Archiwalia MMS Komandos
Prenumerata
Kontakt
Artykuły
Artykuły
Szukaj
Logowanie





Nie pamiętam hasła
Nie masz konta? Załóż nowe
 
Spoliczkowana Rzeczpospolita... Email
Wpisał: redaktor naczelny MMS Komandos   
01.07.2008.

Wkroczyliśmy właśnie w ostatni rok podsumowujący drugą dekadę naszej suwerenności. Stąd zasadne zdają się pytania o sprawność i jakość naszego państwa w zakresie jego podstawowych funkcji, czyli zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego oraz zewnętrznego jego obywatelom; czyli nam wszystkim.

Wnioski w tej kwestii są – niestety – smutne. Chodzi mi tu nie tylko o iście „chocholi taniec”, jaki odbywa się na naszych oczach wokół polskiej armii, a jeśli bieg spraw w tym zakresie nadal będzie podążał w takim tempie i w tym, co obecnie kierunku, to w krótkim czasie nasza siła zbrojna – niczym niewypłacalne towarzystwo ubezpieczeniowe – będzie w stanie dać nam, w miejsce należnego poczucia bezpieczeństwa jedynie jego iluzję… Współczesna Rzeczpospolita bowiem względem swych obywateli nad wyraz chętnie wycofuje się z funkcji obronnych, zaś z z o wiele większą ochotą wyciąga w ich kierunku swą „karzącą rękę” (pytanie, czy jest to ręka sprawiedliwości?). Oto trzy przykłady: sprawa żołnierzy z Nangar Khel, samosąd we Włodowie, sprawa Olewnika. Wszystkie te bulwersujące sprawy łącznie, jak też każda z nich z osobna, kompromitują najbardziej newralgiczne z punktu widzenia naszego państwa instytucje i po prostu upokarzają Rzeczpospolitą.

W każdym z tych przypadków państwo polskie wycofało się ze swych fundamentalnych powinności, pozostawiając obywateli samym sobie, którzy mniej lub bardziej udolnie „wzięli sprawy w swoje ręce”, co w przypadku Włodowa zakończyło się samosądem ze skutkiem śmiertelnym, a w Nangar Khel – masakrą cywilów, zaś pan Włodzimierz Olewnik, któremu zadręczono syna na śmierć, nie tyle naruszył nietykalność cielesną konkretnego prokuratora, ile spoliczkował Rzeczpospolitą. Z przykrością stwierdzam, że nie bezzasadnie…

Po raz kolejny okazało się bowiem, że fundamenty państwa są podmywane przez powiązania wewnątrzkorporacyjne i miejsko-gminne układy, a na kariery najważniejszych ministrów mają wpływ wyczyny powiatowej żulii.

Teraz zaś zapraszam Was serdecznie do lektury najnowszego numeru „Komandosa”, gdzie opisaliśmy dwie nieudane operacje, które mocno nadwerężyły prestiż dwóch regionalnych mocarstw; państw znacznie silniejszych niż Polska.

redaktor naczelny MMS Komandos
2009-02

Zmieniony ( 25.02.2009. )
 
następny artykuł »
   
Wszystkie prawa zastrzeżone przez 4combat.pl
designed by Centaurus-Media