Menu główne
Start
Archiwalia MMS Komandos
Prenumerata
Kontakt
Artykuły
Artykuły
Szukaj
Logowanie





Nie pamiętam hasła
Nie masz konta? Załóż nowe
 
Co za horyzontem? Email
Wpisał: redaktor naczelny MMS Komandos   
01.07.2008.

Rozpoczął się właśnie rok 2009, który w pewnym sensie jest dla Polski rokiem granicznym, bowiem podsumowuje on i zamyka drugą dekadę naszej niepodległości. Wejście w ów 2009 rok to świetna okazja, aby spojrzeć zarówno w najbliższą przyszłość, jak też obejrzeć się wstecz i pokusić o podsumowanie przebytej drogi.

Dwie poprzednie dekady były dla wszystkich mieszkańców kraju nad Wisłą okresem wzmożonego wysiłku, by wydobyć się z najzwyklejszej biedy i stanu powszechnej beznadziei, w jakim tkwiliśmy w epoce schyłkowego Peerelu. Był to swoisty „długi marsz”, który – na nasze szczęście – odbywał się w warunkach długotrwałej koniunktury ekonomicznej oraz w przyjaznym otoczeniu międzynarodowym. W ciągu tego dwudziestolecia osiągnęliśmy wszystkie nasze strategiczne cele.

Teraz, kiedy na świecie zmienia się nie tylko klimat, lecz także rozlewa się kryzys gospodarczy oraz rośnie ogólny stan napięcia politycznego w relacjach międzypaństwowych, zbliża się dla Polski i nas wszystkich „godzina prawdy”. O tym, jak szybko ulegają zmianie wszelkie parametry polityczne, okoliczności i prognozy, niech zaświadczy rozwój wydarzeń na północnym Kaukazie, gdzie doszło do krótkiej gwałtownej wojny, z której w istocie rzeczy obie „wysokie wojujące strony” wyszły pokonane. Gruzja poniosła istotne straty terytorialne, płacąc tym samym ostateczną cenę aberracyjnej polityki prezydenta Zwiada Gamsachurdji z początku lat 90. ub. wieku, zaś neoimperialnym zapędom Federacji Rosyjskiej nadzwyczaj bolesny cios zadali… nieodpowiedzialni bankierzy i niewypłacalni kredytobiorcy w USA. W ciągu kilkunastu tygodni z kremlowskiego kuferka wyparowały setki miliardów dolarów, a ceny wszystkich surowców spadły na łeb i na szyję. Dosłownie w jednej chwili sny o potędze rozwiały się jak dym.

Dla państwa „granicznego”, będącego ponadto nadal na dorobku, to oczywista przestroga, która powinna nam uświadomić, iż żyjemy w nadzwyczaj niebezpiecznych czasach, w których polityczne, ekonomiczne lub też klimatyczne tsunami może pojawić się nader nieoczekiwanie i nie wiadomo skąd. Obecni sternicy nawy państwowej są zobowiązani nie tylko i wyłącznie do dyrygowania orkiestrą grającą kojącą uszy muzykę – jak na „Titanicu” – lecz także do szykowania szalup i tratw ratunkowych. I to nie tylko i wyłącznie dla samych siebie, lecz dla nas wszystkich. Jedno jest pewne, jeśli jako państwo i społeczeństwo dzielnie przejdziemy przez światowy cyklon, zyskamy na sile, prestiżu i pewności siebie. Oby taki właśnie był finał trzeciej dekady naszej niepodległości, czego i sobie, i wszystkim Wam, Drodzy Czytelnicy, z całego serca życzę.

redaktor naczelny MMS Komandos
2009-01

Zmieniony ( 17.01.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
Wszystkie prawa zastrzeżone przez 4combat.pl
designed by Centaurus-Media